Ksiądz dr Vitaliy Kashchuk – Wywiad dotyczący wojny na Ukrainie

Fides et Cultura 2020 za cel stawia sobie zadawanie pytań dotyczących otaczającej nas rzeczywistości i szukanie na nie odpowiedzi. Zastanawiając się nad aktualną sytuacją w Ukrainie zorganizowaliśmy nadzwyczajne spotkanie projektowe, w którym wziął udział ksiądz dr Vitaliy Kashchuk, proboszcz parafii pw. Ducha Świętego w Winnicy, mieście w środkowej części Ukrainy. Tematem spotkania jest historyczno-kulturowy kontekst wydarzeń w Ukrainie. Poniżej przedstawiamy wywiad z księdzem Vitaliyem.

Olga Pawińska: Czy możemy powiedzieć że wojna w Ukrainie to starcie kultur?

Ksiądz dr Vitaliy Kashchuk: Możemy powiedzieć, że to wojna kultur, chociaż pojęcie kultury jest bardzo szerokie. To suma wielu czynników stanowiących tożsamość narodu. Fakt wojny, która trwa od 2014 roku i obecnego ataku (choć można zasugerować, że napięcia były widoczne wcześniej) również o tym świadczy.

To wojna na szeroką skalę. Jest przejawem wojny kulturowej na różnych poziomach – osiąganie celów politycznych stawianych przez Putina za pomocą środków militarnych jest wyrazem określonej mentalności. Możemy zaobserwować, że państwo o kulturze imperialnej walczy z państwem o modelu nieimperialnym, patrząc z dalszej perspektywy Azja walczy z Europą.

Rosja nie może znieść tego, co obce. To jest wątek demoniczny – Bóg tworząc człowieka w ogrodzie Eden zakładał różnorodność. Owa inność w zamyśle Bożym była wzajemnym uzupełnieniem, natomiast po grzechu inność stała się zagrożeniem. Dzieje imperiów, a w szczególności Imperium Rosyjskiego ma cechy wyraźnie azjatyckie, czyli takie, w których pierwiastek osobowościowy i szacunek wobec godności ludzkiej są tłamszone i niewyraźne, widać natomiast jednoznaczne dążenie do unifikacji, wyeliminowania odrębności, która mogłaby stanowić zagrożenie dla tożsamości imperium.

Związek kulturowy Ukrainy i Rosji jest widoczny w ich wspólnej historii, po bliższym przyjrzeniu się przeszłości Ukrainy i Rosji okazuje się, że tożsamość państwowa Ukrainy jest dużo starsza niż państwowość Rosyjska. Ponadto Ukraina uformowała obecną tożsamość rosyjską i była narzędziem jej europeizacji. Europeizacja Rosji nie jest stabilna, falowa, czasem silniejsza, a czasem słabsza, w zależności od okresu historycznego. W ostatnich miesiącach obserwujemy szczególną azjatyckość Rosji, mam na myśli azjatyckość mongoło-tatarską, charakteryzującą się historycznie ekspansją, podbijaniem i zabijaniem.

Z perspektywy mentalności imperialnej Ukraina nie jest niezależnym państwem, a częścią imperium. Uniezależnienie się Ukrainy jest odbierane jako oderwanie się integralnej części od reszty ciała, np. ręki, która nagle chce stanowić oddzielny byt. Nieudane próby podkreślania brackości narodów były podejmowane już wcześniej, medialnie i kulturowo, poprzez przedstawianie Europy jako sił zła, zepsutego zachodu, w zestawieniu z duchowym dziedzictwem Rosji i jednego narodu słowiańskiego. Suwerenność Ukrainy jest dla Rosji nieakceptowalna, tę zbuntowaną część ciała należy ponownie przywrócić do całości, choćby na siłę, co wyraża się w okrutnych działaniach wojennych, mających na celu powrót do „jedności”. Widzimy starcie kultur osobowościowej, dostrzegającej godność człowieka, z nieosobowościową, gdzie ta godność jest nikła. Pojawiają się również inne aspekty – gospodarcze, światopoglądowe itd.

OP: Jakie są największe wyzwania dla kultury ukraińskiej 30 lat po rozpadzie Związku Radzieckiego.

VK: Na kulturę ukraińską ma wpływ 70 lat istnienia w ZSRR. Wyzwaniem jest spojrzenie na własną kulturę już nie oczami narracji Sowieckiej, a własnymi, następnie reinterpretacja dzieł kultury, wyjście na poziom ogólnoświatowy, przyglądając się tematom ogólnoludzkim. Ważny aspekt stanowi uświadomienie sobie kultury narodowej, odkrycie własnej tożsamości, a następnie zastanowienie się, co Ukraina wnosi w kulturę ogólnoświatową, nadanie nowych sensów na poziomie międzynarodowym.

Moim zdaniem bez zakorzenienia w wartościach ogólnoludzkich wywodzących się z chrześcijaństwa, nie łatwo jest to osiągnąć. Mam na myśli postawy, które wymusza wojna, takie jak gotowość poświęcenia siebie dla ojczyzny, oddanie życia w imię wartości i dla ludzi, których chcę chronić, przyjaciół. Na Zachodzie takie postawy są uśpione przez relatywizm.


Czyli podsumowując Ukraina musi na nowo odkryć swoją kulturę, jednak bez naleciałości ideologicznych, odkryć działaczy kultury ukraińskiej, którzy byli marginalizowani. Kontynuować podjęte przez nich zagadnienia i problemy, a następnie wyjść na poziom ogólnoświatowy, na poziom wartości ogólnoludzkich, nadać nowy sens i zakorzenić się w uniwersalnych wartościach wywodzących się z chrześcijaństwa.

OP: Jak według Księdza będzie wyglądać sytuacja Ukrainy po zakończeniu konfliktu?

VK: Po 2014 roku wiele prorosyjskich partii mówiło o tym, że w Ukrainie jest konflikt wewnętrzny. Dlatego w kontekście Ukrainy słowo konflikt wskazuje na coś lokalnego, nieznaczącego, w co Rosja się nie wtrąca. A to nieprawda, ponieważ jesteśmy świadkami już nie wewnętrznego konfliktu, a wojny, zbrojnej agresji Rosji na Ukrainę.
Po pierwsze społeczeństwo będzie bardzo poranione i skontrastowane. Teraz wpewnym sensie społeczeństwo jest zjednoczone, ponieważ sytuacja jest jednoznaczna, nie ma pola do interpretacji. Rosja chce podbić Ukrainę zbrojnie, zniszczyć państwowość Ukraińców jako narodu odrębnego od Rosji, poprzez ludobójstwa, listy osób wskazanych do rozstrzelania, jak np. nauczycieli ukraińskiego czy emerytowanej wychowawczyni, jako ludzi, którzy uczą młodych wartości związanych z tożsamością ukraińską.

Przed nami dziesięciolecia rzeczywistości ludzi poranionych wojną na poziomie psychicznym, duchowym i materialnym. A jeszcze nie wiemy kiedy ta wojna się skończy i jak się skończy, a wojna trwa, co napawa nas strachem i niepokojem, zmusza nas do modlitwy i błagania do Boga o pokój. Ze skutkami tej wojny będziemy mierzyć się dekadami, tak samo jak konsekwencje II wojny światowej odczuwamy do dziś.

To jest jeszcze trudniejsze biorąc pod uwagę fakt, że nie widzimy przyczyny, jak Ukraina zawiniła żeby być tak zniszczoną i czeka nas szukanie odpowiedzi na to pytanie, z jakiego powodu lub dla jakiego powodu to nas spotkało. Czysto racjonalnie nie ma takiej przyczyny, jednak wierzymy w aspekt duchowy, może są na przykład jakieś grzechy narodowe, niekoniecznie względem Rosji, które muszą zostać odpokutowane. Być może ma otworzyć się dla nas nowa perspektywa, która rodzi się przez to bolesne i śmiertelne doświadczenie. W tych refleksjach potrzebne konieczne są miłość, pokora i rozeznanie.

Wiemy, że nic nie dzieje się przez przypadek, a Bóg z każdego cierpienia jest w stanie wyprowadzić dobro, jeśli współpracujemy z nim w tym kierunku. To jest i będzie zadanie Kościoła Katolickiego. To też będzie czas otwierania nieba przed ludźmi, by spojrzeć że ten wymiar doczesny i materialny kończy się, a przed nami otwiera się nowa rzeczywistość. To daje też ukojenie i nadaje sens cierpieniu, nadaje mu znaczenie zbawcze, jak krzyż Jezusa Chrystusa.

OP: Ksiądz zna bardzo dobrze Polskę i jej kulturę. Jakie są największe wyzwania w dialogu polsko-ukraińskim i ukraińsko-polskim?

VK: Miałem okazję poznać kulturę polską, ponieważ skończyłem seminarium w Polsce i 7 lat pracowałem w parafiach w Warszawie, co uważam za cenne doświadczenie i nadal utrzymuję kontakty z Polakami. Poza tym mam polskie korzenie od strony mojej mamy, jako dziecko modlitwy uczyłem się w języku polskim. To część mojego życia, część mnie i mojej tożsamości. Dlatego te bolesne momenty w historii polsko-ukraińskiej są też bolesne dla mnie.

Ja bym powiedział że są i bolesne momenty jak również dobre momenty w naszej wspólnej przeszłości. Ukraina z sympatią postrzega Polskę. Mówię tu o ostatnich dziesięcioleciach oraz obecnych wydarzeniach. Natomiast Polska postrzega Ukrainę z sympatią w wymiarze historycznym, jako część swojej historii. Ukraina widzi Polskę jako europejski, zamożny, poukładany kraj na którym warto się wzorować, natomiast Polska patrzy na Ukrainę jak na kraj swojej historii, sławy, jak na swoje dziedzictwo kulturowe – pisarzy, działaczy.

Natomiast jeśli chodzi o bolesne aspekty wspólnej historii, to one często są związane z osobistymi uczuciami. Dlatego im bardziej każdy z nas będzie gotów słuchać, będzie bardziej uporządkowany wewnętrznie, empatyczny i szlachetny tym będzie możliwe przepracowanie tego. To jest poczucie odpowiedzialności i pokory zakorzeniane w chrześcijaństwie. Chociaż trzeba rozróżnić pamięć historyczną i kształtowanie pamięci narodowej, relacje między narodami. Te niuanse istnieją. Uogólniając na poziomie ludzkim te wszystkie rzeczy o których wspomniałem wchodzą w rachubę i warto do dialogu podchodzić z miłością by poznawać siebie nawzajem, jestem przekonany, że to jest możliwe. Bez pokory to się nie uda, konieczna jest właśnie pokora i chrześcijańska szlachetność, żeby uznać swoją winę. W każdej relacji – czy międzyludzkiej, czy jak tutaj międzynarodowej, potrzebny jest Jezus Chrystus, żeby strach przed przyznaniem się do błędów nie zamknął nas na dialog.

To że Polska przyjęła do swoich domów tyle tysięcy ludzi, czasem też niewdzięcznych, którzy nie docenili tego gestu, to znak braterstwa i miłości. A jednak wielu Ukraińców przyjętych przez Polaków jest ogromnie wdzięcznych. Rosja przez dziesiątki, nawet setki lat mówiła o braterstwie Rosji i Ukrainy teraz Ukraińców niszczy i zabija. W przeciwieństwie do tego widzimy postawę Polaków, którzy o braterstwie tyle nie mówili, ale okazali gest szlachetnej, chrześcijańskiej gościnności. Pomimo różnych reakcji ze strony uchodźców, różnych postaw, które kosztują nas czas i pieniądze. Polska najbardziej wykazała się pomocą podczas tej wojny, niech Wam Pan Bóg wynagrodzi, a my na pewno nie zapomnimy o tym, co dla nas zrobiliście i robicie.

Rozmowę przeprowadziła Olga Pawińska

Cieszymy się z rosnącego zainteresowania naszym projektem, a wszystkich chętnych zapraszamy na kolejne spotkanie zdalne, które odbędzie się 05.06.2022 r. Więcej informacji na stronie www.fidesetcultura2020.com

Zapraszamy by wspierać w tym czasie działania ks. Vitaliyego duchowo i finansowo.

Poniżej podajemy numer rachunku konta, numer IBAN i BIC oraz dane odbiorcy:

Numer rachunku: 09249000050000400011579739

Dane odbiorcy: Vitaliy Kashchuk, ul. Gorlicka 5/7, 02-130 Warszawa

IBAN: PL09249000050000400011579739

SWIFT (znany również jako BIC) banku: ALBPPLPW

Nie ustawajmy w modlitwie o pokój!

Zespół fides et cultura 2020